Duszę bliskich zmarłych można przyozdobić - modlitwą, miłością, dobrocią, dobrym słowem. Możemy naszych zmarłych wspierać i przyjmować ich pomoc. W odpowiedzi na to, w naszych frysztackich szkołach zrodziła się tradycja uczestniczenia od wielu, wielu lat, w Dzień Zaduszny, we mszy św. ofiarowanej za dusze zmarłych nauczycieli, pracowników związanych z oświatą i uczniów. Nie inaczej było i w tym roku. Mszę św. koncelebrowaną odprawił ks. Ryszard, ks. Marek oraz ks. Artur, który również wygłosił homilię.
Przypomniał w niej, że wiara głosi, że każdy prędzej czy później musi przejść przez śmierć – jak przez bramę – do innego życia. Wtedy trzeba zostawić wszystko, by móc zmartwychwstać. Wszelka tradycja uroczystości Wszystkich Świętych i wspomnienia wszystkich, którzy odeszli do Pana, wyrosła przede wszystkim na wierze w zmartwychwstanie i potrzebie oraz ważności modlitw za zmarłych.
Po mszy świętej w krótkim montażu słowno - muzycznym mogliśmy wysłuchać refleksji, wierszy i piosenek w wykonaniu uczniów i scholi. Wierzę, że przygotowane wystąpienie chociaż trochę oswoiło wszystkich uczestników mszy św. z tematyką przemijania życia człowieka. Był to również czas dla nas na zastanowienie się, głęboką refleksję nad sobą, nad swoim życiem, planami, marzeniami.
Jan Twardowski w jednym ze swoich utworów powiedział:” Śpieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą”. Niech słowa te będą dla nas mottem życiowym. Przynajmniej w listopadzie, dajmy sobie i innym szansę na okazanie uczuć, tych życzliwych i nieraniących, tych które budują, a nie rujnują, tych które leczą, a nie zakażają. Dostrzegajmy innych, ich pozytywne cechy, zanim los nas rozdzieli. Mówmy im o swoich uczuciach, miłości, szacunku, przywiązaniu, poszanowaniu.
Na zakończenie tego modlitewnego spotkania pani dyrektor Beata Madej odczytała nazwiska zmarłych nauczycieli, pracowników związanych z oświatą, uczniów jako dowód naszej pamięci i wdzięczności za wspólne spotkanie na życiowych drogach; za wykonaną pracę, która owocuje w następnych pokoleniach.
Szczęść Boże!
Małgorzata Staryszak
pod linkiem: